1 marca w Białowackiej bibliotece miejskiej odbyły się zajęcia edukacyjne produkcji masek z udziałem dzieci z grupy przedszkolnej „Biedronka” i ich wychowawczynią Wioletą Wojtkiewicz. Na początku spotkania bibliotekarki opowiedziały dzieciom o zwyczajach i tradycjach Zapustów.
Zapusty to ludowe święto zimowe, niczym karnawał, którego celem jest przepędzenie zimy, przywołanie wiosny. Maski i przebieranie się to jedne z głównych atrybutów Zapustów. Najważniejsze, że strój zapustowy był niecodzienny. Ma on być wyróżniającym się i nietuzinkowym, a twarz ma być ukryta pod maską. Zazwyczaj maski miały rysy starej, brzydkiej osoby – podkreślony brzydki nos, zniekształcone usta z ubytkami w uzębieniu, asymetryczne oczy. Do włosów, brody i wąsów używano owczej skóry, lnu i pakuł. Maski zapustowe, bez względu na to, jak okropne są, wszystkie się uśmiechają. Przebierańcy chodzą od chaty do chaty, żartują, śpiewają, próbują ukraść jakieś domowe przedmioty.
Głównymi czynnościami święta są zmagania Konopnego i Słoninowego oraz palenie Marzanny.
Tłusty Słoninowy reprezentuje sytość, przejadanie się. Jest gruby, z kawałkiem tłuszczu w ustach, czasem z maską świńskiej głowy. Konopiany - chudy, odrapany, przewiązany włóknem konopnym z potarganymi wąsami i w jego rękach - długi kij do wypędzenia Słoninowego. Obydwaj ze sobą się zmagają, przepychają aż w końcu Konopiany wygrywa. Wszystko to symbolizuje niechęć zimy do odejścia oraz tęsknotę ludzi do wiosny.
Marzanna- to bóstwo płodności, które jest spalane w ognisku, aby później się odrodzić. Wraz z nią nagromadzone zło zostaje „wyparte”, podobnie jak irytująca zima. Uważa się, że jeśli podczas Zapustów zjesz dobrze i sytnie, będziesz syty i silny przez cały rok. Ważny atrybut święta- naleśniki. W zapusty częstowano każdego człowieka, który wszedł do domu.
Zainspirowane historią bibliotekarzy dzieci z entuzjazmem wykonały maski, które obecnie można zobaczyć w bibliotece. Zapraszamy do odwiedzenia.
Komentarze